wtorek, 25 lutego 2014

Moja druga skóra :-)


Kobietki :-)

Dziś podzielę się z Wami moją zawartością kosmetyczki, a ponieważ trzeba sobie dozować przyjemności :-) zacznę od mojego cacuszka numer jeden :-)
Nie dosyć, że produkt urzeka swym wyglądem i spokojnie obroniłby się przy tych z najwyższej półki, to w dodatku czyni cuda na miarę Jennifer Lopez (uwielbiam). Mam na myśli moją drugą „skórę” jaką jest Celebrities Beauty, matująco-wygładzający puder mineralny, Eveline Cosmetics.






Nie szukam nowych, nie mam  innych wymagań, ponieważ spełnia je wszystkie.
Puder posiada doskonałe właściwości matujące i kryjące, a na tym zależy mi najbardziej. Nie twierdzę, że likwiduje łojotok-moją zmorę, ale całkiem nieźle sobie z nim radzi. Idealnie wyrównuje koloryt i wygładza twarz.
Spokojnie każda z nas znajdzie w jego szacie odpowiedni dla siebie odcień. Mój to NATURAL nr 22 zimą i GOLDEN CARAMEL nr 24 latem.
Dopełnieniem jest jego eleganckie opakowanie z lusterkiem i aplikatorem (ja używam pędzla, ale wierzę, że dla niektórych może być przydatny). Już nie musisz chować się pod „stołem” żeby przypudrować nosek, bo taki gadżecik to prawdziwy luksus :-) nie ma się czego wstydzić.
Zważywszy na tak świetną jakość, cena jest bardzo przystępna: 16zł Hebe-19zł Rossmann. Eveline to „półka” do której bez problemu dosięgam, bez obciążenia portfela.

Ostatnim trendem na rynku kosmetycznym jest zapewnienie skórze naturalnego wyglądu, rozświetlenie i wyrównanie kolorytu. Naturalny wygląd  i wyrównanie kolorytu zdecydowanie mój ulubieniec zapewnia, jeśli chodzi o rozświetlenie… tu pomoże nam inne kosmiczne cudo, które trzymam w zanadrzu, ale to już historyjka na kolejny temat.
Polecam kobietkom z cerą mieszaną.
Dla mnie niezbędny

I już :-)
Buziaczki, ciasteczka, cukierki :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz